Tommy, usiądź - Rozdział 3

Moi rodzice zabierali nas na regularne, niedzielne spacery przed dwoma laty. Zazwyczaj wychodziliśmy do parku zabierając ze sobą jedzenie i rozkładając się na trawniku pod jakimś rozłożystym klonem. Nigdy nie przepadałem za słowem piknik w przeciwności do mojej siostry. Jednak po kilku tygodniach przekonałem ją, że ona też nie lubi tego słowa.

Czytaj więcej: Tommy, usiądź - Rozdział 3

Tommy, usiądź - Rozdział 2

Mieszkanie wypełniały dźwięki The Cinematic Orchestra. Za oknem szalała burza, co jakiś czas błyskami rozświetlając salon. Ciężkie krople rozbijały się o podłogę tarasu. Emily odłożyła na stolik kubek z parującą herbatą, odsłaniając przy tym swoje szczupłe, podkurczone nogi. Przetarła wierzchem prawej dłoni kąt wilgotnego oka, poczym poprawiając koc odwróciła głowę w kierunku zegara. Dochodziła 2:00 w nocy, ale mimo zmęczenia nie odczuwała senności. Największa wskazówka minęła dwunastkę, ale mniejsza nie drgnęła. Dziewczynka zastanawiała się czy jej się tylko przewidziało i nie spuszczając wzroku wpatrywała się przez kolejną minutę.

Czytaj więcej: Tommy, usiądź - Rozdział 2

Tommy, usiądź - Rozdział 1

Pamiętam, kiedy siedziałem na czerwonym krześle w pokoju przesłuchań dla nieletnich. Dźwiękoszczelna szyba odbijała moją dziecięcą, zaciekawioną twarz. Palcami rysowałem po niej słońce, wkoło powtarzając ruchy lewej dłoni. Na powierzchni nie zostawiłem żadnych śladów, nikt inny nie mógł zobaczyć tego słońca. W jasnym pomieszczeniu byłem sam, ale nie miałem złudzeń, że ktoś mi się przygląda, ktoś słucha.

Czytaj więcej: Tommy, usiądź - Rozdział 1