Możesz być grzeczną dziewczyną

Możesz być grzeczną dziewczyną, albo bardzo grzeczną nawet i nie musisz o tym mówić głośno, ani w ogóle. Możesz mieć w sobie na tyle klasy, aby jednym spojrzeniem wywołać dreszcz i sprawić, żeby mu zabrakło tlenu w płucach. Nie musisz się do niczego przyznawać, ale chyba nie chcesz powiedzieć, że nigdy nie chciałabyś czerpać przyjemności ze spojrzenia mówiącego - chcę?

Czytaj więcej: Możesz być grzeczną dziewczyną

Kiedy mieli mnie na muszce, pomyślałem, że to jakiś żart

Na osiedle podjeżdża samochód. Stając na środku skrzyżowania wzbudza zainteresowanie przechodniów. Opieram się o murek przed domem i widzę mamę w oknie, widzę jak się przygląda. Mam wrażenie jak był w pełni kontrolował sytuację i to, co właśnie dzieje się dookoła. W tym momencie nie słychać ruchu ulicznego, tylko wymianę zdań, zamykane drzwi.

Czytaj więcej: Kiedy mieli mnie na muszce, pomyślałem, że to jakiś żart

Nakarmieni kłamstwami chodzimy spać

Chyba żartujesz. Wiem, że od innych wymagać jest łatwiej, aniżeli od siebie, ale nie przesadzaj. Porozmawiajmy o niczym - mówisz.

Czytaj więcej: Nakarmieni kłamstwami chodzimy spać

Jestem po prostu zmęczony

Jestem po prostu zmęczony. Od kilku tygodni treningi od poniedziałku do soboty.

Czytaj więcej: Jestem po prostu zmęczony

Siedzę na parapecie.

Czasami gubię się pomiędzy tym, o czym pomyślałem, a tym, co zapisałem na papierze. Myśli, których nie zapisałem wracają później do mnie starając się o więcej uwagi. Pozostawione same sobie błądzą po zakamarkach mojego umysłu.

Czytaj więcej: Siedzę na parapecie

Podajesz mi butelkę czerwonego wina...

Podajesz mi butelkę czerwonego wina, a ja nie potrafię pojąć, co właśnie dzieje się dookoła mnie, bo oto jesteś z całym zastępem szalonych pomysłów, mocnych interpretacji i dających do myślenia spojrzeń. Otoczenie delikatnie zwalnia, tak jak my po całym dniu, po wielu kilometrach, setkach obcych twarzy, dziwnych autobusów, w których drzwi działają odwrotnie niż u nas, bo otwierają się chwilę po tym jak autobus rusza. Szybko zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić. Otoczenie pachnie owocami i kolejnym zapomnieniem się.

Czytaj więcej: Podajesz mi butelkę czerwonego wina...

Ten rok jest naszym dzięki nam

Zerkam na zegar i datę. Od pewnego czasu wydaję mi się, że czas mocno przyspieszył, nie nadążam za tygodniami. Codzienność czasami bardziej odnosi się do konkretnego miesiąca niż do daty. Tak się zdarza od czasu do czasu, a w największe obroty wskazówki wprawia Twoja obecność obok, bo chociaż będąc poza granicami Polski bardzo mocno dane mi było odczuć jak powoli mijają godziny tak po powrocie znowu rzeczywistość wrzuca szósty bieg.

Czytaj więcej: Ten rok jest naszym dzięki nam

Gdziekolwiek jesteś

Kiedy wygrywałem konkurs, bo przypomniałaś, że miałem wystartować i załapałem się w ostatnim terminie to pomyślałem o tym, że gdybym nie mógł dzielić się radością z Tobą to zupełnie inaczej smakowałaby taka wygrana. Pod nosem nucę hymn Stanów Zjednoczonych póki jeszcze pamiętam melodię.

Czytaj więcej: Gdziekolwiek jesteś

Lubisz niespodzianki?

Lubisz niespodzianki? - To pytanie zadałem, gdy wracaliśmy już do domu. Pokręciłaś tylko głową i uśmiechając się odpowiedziałaś - Lubię te miłe.

Czekałem wiele długich godzin, żeby po raz pierwszy zobaczyć Cię w wersji sportowej. Na zewnątrz było więcej wiosny niż zimy, więc to było całkiem uzasadnione. Miałaś kolorowe buty Nike, jeansy z dziurami i bluzkę. Powiedziałem, że podoba mi się Twój strój, co było prawdą tak samo jak fakt, że chciało mi się śmiać. Nie mogłaś mieć pojęcia co się ma wydarzyć za kilka godzin i w sumie ja też nie.

Czytaj więcej: Lubisz niespodzianki?

Nie musieć wiedzieć o istnieniu PMS, ani kompromis

Jest związek, który trwa od jakiegoś czasu z pewnym stopniem zaangażowania i poświęcenia. Mija czas, z zawrotną prędkością zazwyczaj, żeby po kilku miesiącach złapać się na myśli, że coś nie gra. I nie chodzi tu o grunt pseudoidealistyczny, gdzie według naszego widzimisię powinno wszystko do siebie pasować, lub nie.

Czytaj więcej: Nie musieć wiedzieć o istnieniu PMS, ani kompromisu

Strach nie potrafi grać w karty

Rozsznurowane niebieskie tenisówki, kiedy jesteśmy gdzieś na brzegiem Brdy i nic nie znaczy jutro, ani poranne siedzenie w skupieniu nad rozłożonymi kartkami, gdzie dowodem osobistym jak nożem ludzie dookoła rozcinali ścięgna w podekscytowaniu.

Czytaj więcej: Strach nie potrafi grać w karty

Żadna z tych, pieprzonych, małych rzeczy nie ma znaczenia

Tęsknota mnie rozrywa - co to może w ogóle oznaczać? Jeśli każdej nocy przez minione 10, 15, 20 lat myślałem o Tobie myląc Cię niekiedy z przypadkowymi twarzami, w przypadkowych rozmowach i niskobudżetowych miejscach. Kiedy tak słuchałem naciągając każde zasłyszane zdanie do poziomu, z którym mogłem żyć i zasnąć nawet choćby z posmakiem prawdopodobnej pomyłki.

Czytaj więcej: Żadna z tych, pieprzonych, małych rzeczy nie ma znaczenia

Wyjechałaś z Bydgoszczy na turniej i ta sobota nie będzie nasza...

Dochodzi 3:00.

Wyjechałaś z Bydgoszczy na turniej i ta sobota nie będzie nasza, ale ma szansę być Twoją i będę trzymał kciuki. Jeszcze myślami jestem gdzieś na Długiej, a potem na Dworcowej i w Ten Tego z wyjątkowymi ludźmi, którzy nam sprzyjają.

Czytaj więcej: Wyjechałaś z Bydgoszczy na turniej i ta sobota nie będzie nasza...

Trójkąt równoramienny i teoria łódki

Kolejny dzień przemija bezpowrotnie. Staram się pozbierać myśli, spojrzeć na to gdzie byłem, gdzie jestem i, w którą stronę zmierzam. Jak bardzo na to filozoficzne patrzenie wpłynęłaś Ty? Tak bardzo mocno, jak uczucie, gdy nie ma nas bliżej przez kilka dni, a dookoła dzieje się wszystko, i dobre, i złe, ale brakuje w tym kogoś, kto szepnie do ucha, że jest, że to ma sens.

Czytaj więcej: Trójkąt równoramienny i teoria łódki

Birdman

Pokazuje drogę do wyznaczonego celu, czasami mylnie utożsamianego z sukcesem. Warto byłoby pamiętać, że każdy odbiera rzeczywistość na swój sposób i ma swoje widzimisię, że to znacznie ważniejsze. Tak też będzie z tym filmem. Aby dotrzeć do celu nie zawsze trzeba mieć świetny pomysł, czasami nawet nie trzeba mieć nosa, a jednak może się udać. To jak z herbaciarnią Asią, gdzie muzyka midi jednych męczy, a drugich koi.

Czytaj więcej: Birdman

Przecież doskonale wiemy, że nie chodzi o miejsca, ale o ludzi.

Przecież doskonale wiemy, że nie chodzi o miejsca, ale o ludzi. Chodzi o mnie i o nią. O was. Wspomnienia, które buduje się wspólnie gdziekolwiek. Na dworcu, między blokami, w drodze pomiędzy sklepem, kawiarnią i pubem. Celebruje się śniadanie i pobudkę z dala od zgiełku miast, szklankę krystalicznej życiodajnej wody w upalny dzień.

Czytaj więcej: Przecież doskonale wiemy, że nie chodzi o miejsca, ale o ludzi.

Dwa miesiące temu

Styczniowy, chłodny wieczór. Zostałem sam na sam z myślami, a zamiast tego należało zakładać garnitur. Już wtedy powinienem był się uśmiechnąć. Nie zrobiłem tego i wiecznie spóźniony czterdzieści minut po czasie dotarłem do Opery. Usiadłem przy stole jeszcze nieświadomy, że to wydarzy się właśnie dzisiaj.

Czytaj więcej: Dwa miesiące temu

Trzy, dwa, jeden...

Trzy, dwa, jeden... Może jeszcze pół roku temu ocierałem się o dno i może kilka tygodni przed tym jak się spotkaliśmy też, i może nawet kilka dni wcześniej było podobnie. Wieczny idealista, bo zamarzyłem sobie poznać kogoś, z kim będę mógł porozmawiać o dniu, muzyce, marzeniach i tym w jaki sposób na co dzień odbieram życie. Przy tym słuchać i chłonąć każdą minutę jak nagrodę za te dni podobne do siebie, za chwile i tygodnie zwątpienia, za problemy z porannym wstawaniem i marnowaniem dni na myśleniu o chęciach, których nie przekuwało się w czyny i okazuje się dzisiaj, że to jeden z największych demonów mojego życia.

Czytaj więcej: Trzy, dwa, jeden...

Tańczyć w deszczu i śmiać się do łez...

Tańczyć w deszczu i śmiać się do łez, podobać się sobie najbardziej, może dzisiaj jeszcze raz wspomnieć pierwsze wspomnienie i pocałunek. Przejść przez życie wspólnie, przez humory i smutki. Skakać przez kałuże, przez próg i na piasku. Nigdy nie zapominać o pasji, o wspólnym wspieraniu się i staraniach ponad wszystko, bez względu na czas. Uczyć się siebie w każdej sekundzie, dziękować Bogu, że jesteś i jesteś.

Tańczyć w deszczu i śmiać się do łez